
Prasa o nas :

25.05.2010/ Podsumowanie sezonu - Do Mikrofonu Prosimy!
Zaczynaliśmy jesienią nieśmiało i skromnie w kawiarni Autograf; wieczorki nabierały tempa stopniowo, głównie za sprawą niezwykle aktywnej grupki zaprzyjaźnionych młodych wokalistów Klubu Piosenki Literackiej Im Presja. Potem dołączali kolejni: gimnazjaliści, licealiści, studenci – ale też doktoranci – mieszkańcy Wrocławia, Opola, Obornik Śląskich…
Z czasem pojawiły się grupy młodych kabareciarzy z dłuższymi występami, a my wreszcie pokusiliśmy się o minirecitale i przenieśliśmy się do sali kameralnej Impartu.
Udało nam się spotkać młodych (mniej lub bardziej), ale przede wszystkim bardzo, bardzo zdolnych wykonawców, o ogromnych możliwościach, dysponujących niemałymi już umiejętnościami. To oni zaskakiwali nas oryginalnymi interpretacjami, własnymi przemyśleniami, a często prezentowali całkowicie autorskie utwory. A na tym zależało nam najbardziej.
Zdumiewała różnorodność propozycji: od hip-hopowych, freestyleowych prezentacji, interaktywnej komedii (stand-up comedy), poprzez musicalowe hity i przeboje światowej estrady, (najsilniej reprezentowaną) poezję śpiewaną, utwory własne, rock progresywny, reggae, aż po pantomimę. O dziwo, to właśnie ów mix propozycji niespodziewanie stał się walorem naszych spotkań! Młodzi wykonawcy i ich fani – także dorośli – doskonale się w tym kulturalnym tyglu odnajdywali. Stale rosła frekwencja, a publiczność podczas comiesięcznych spotkań życzliwymi oklaskami dawała wyraz swej sympatii.
Po prezentacjach nikt od razu nie spieszył się do szatni, trwały rozmowy i nawiązywały się nowe przyjaźnie. Kto chciał, skorzystał z rad i uwag specjalistów. Jedni utwierdzali się w swoich przekonaniach, inni nabierali koniecznego rozsądnego dystansu do swych dokonań, wyciągając wnioski i weryfikując własne oczekiwania.
Dziś już wiemy, że trafiliśmy na prawdziwe artystyczne diamenty: Basię Tekieli, Adę Niewolańską, Kasię Łęcką, Jagodę Kurpios, Olę Krzyżańską, Monikę Słomską i Monikę Łojek, Wojtka Makowskiego, Mateusza Szemiela, śpiewający własne kompozycje duet gitarowo-skrzypcowy: Michał Żuczkowski i Tomasz Mreńca, dobrze czującą się w soulowych interpretacjach własnych utworów Juliannę Redlich, czy rewelacyjnych Annę i Łukasza Jędrzejczaków, tworzących kabaret mimów 2/3Winegret. Znakomicie prezentowały się i zostały gorąco przyjęte przez niemałą rzeszę wiernych bywalców naszych spotkań grająca art i progressive rocka grupa Katedra oraz bujający w rytmie reggae – już dojrzały i prawdę mówiąc gotowy – wrocławski zespół Rabastabarbar.
?Zbliża się koniec roku szkolnego i sezonu artystycznego. Byłoby niedobrze, gdyby spotkani przez nas przy mikrofonie w CS Impart zniknęli z widnokręgu estradowo-scenicznego, jak to się dzieje z większością wykonawców – uczniów i studentów. Dlatego niektórzy z nich, zgodnie z naszymi wcześniejszymi zapowiedziami, już dostali szansę i pracują nad występem podczas dużego koncertu na wrocławskim rynku (29 maja br.) oraz w drugim koncercie przygotowywanym na czerwiec, a z wieloma na pewno spotkamy się ponownie jesienią.
Od nowego sezonu postaramy się zmodyfikować formułę naszych spotkań. Jak bowiem zauważyliśmy, młodym, zdolnym trzeba stwarzać warunki szerszego zaistnienia, pokazania większych możliwości, bardziej sprawdza się wielość gatunków i różnorodność form artystycznych prezentacji…
Reasumując cały sezon, można stwierdzić, że udało nam się zgromadzić i utrzymać w orbicie naszych działań wielu zdolnych oraz interesujących twórców i wykonawców, ale też zjednaliśmy sobie sporą rzeszę fanów mikrofonowych spotkań. I chyba zaprzyjaźniliśmy się trochę. Do zobaczenia więc już jesienią!
Z czasem pojawiły się grupy młodych kabareciarzy z dłuższymi występami, a my wreszcie pokusiliśmy się o minirecitale i przenieśliśmy się do sali kameralnej Impartu.
Udało nam się spotkać młodych (mniej lub bardziej), ale przede wszystkim bardzo, bardzo zdolnych wykonawców, o ogromnych możliwościach, dysponujących niemałymi już umiejętnościami. To oni zaskakiwali nas oryginalnymi interpretacjami, własnymi przemyśleniami, a często prezentowali całkowicie autorskie utwory. A na tym zależało nam najbardziej.
Zdumiewała różnorodność propozycji: od hip-hopowych, freestyleowych prezentacji, interaktywnej komedii (stand-up comedy), poprzez musicalowe hity i przeboje światowej estrady, (najsilniej reprezentowaną) poezję śpiewaną, utwory własne, rock progresywny, reggae, aż po pantomimę. O dziwo, to właśnie ów mix propozycji niespodziewanie stał się walorem naszych spotkań! Młodzi wykonawcy i ich fani – także dorośli – doskonale się w tym kulturalnym tyglu odnajdywali. Stale rosła frekwencja, a publiczność podczas comiesięcznych spotkań życzliwymi oklaskami dawała wyraz swej sympatii.
Po prezentacjach nikt od razu nie spieszył się do szatni, trwały rozmowy i nawiązywały się nowe przyjaźnie. Kto chciał, skorzystał z rad i uwag specjalistów. Jedni utwierdzali się w swoich przekonaniach, inni nabierali koniecznego rozsądnego dystansu do swych dokonań, wyciągając wnioski i weryfikując własne oczekiwania.
Dziś już wiemy, że trafiliśmy na prawdziwe artystyczne diamenty: Basię Tekieli, Adę Niewolańską, Kasię Łęcką, Jagodę Kurpios, Olę Krzyżańską, Monikę Słomską i Monikę Łojek, Wojtka Makowskiego, Mateusza Szemiela, śpiewający własne kompozycje duet gitarowo-skrzypcowy: Michał Żuczkowski i Tomasz Mreńca, dobrze czującą się w soulowych interpretacjach własnych utworów Juliannę Redlich, czy rewelacyjnych Annę i Łukasza Jędrzejczaków, tworzących kabaret mimów 2/3Winegret. Znakomicie prezentowały się i zostały gorąco przyjęte przez niemałą rzeszę wiernych bywalców naszych spotkań grająca art i progressive rocka grupa Katedra oraz bujający w rytmie reggae – już dojrzały i prawdę mówiąc gotowy – wrocławski zespół Rabastabarbar.
?Zbliża się koniec roku szkolnego i sezonu artystycznego. Byłoby niedobrze, gdyby spotkani przez nas przy mikrofonie w CS Impart zniknęli z widnokręgu estradowo-scenicznego, jak to się dzieje z większością wykonawców – uczniów i studentów. Dlatego niektórzy z nich, zgodnie z naszymi wcześniejszymi zapowiedziami, już dostali szansę i pracują nad występem podczas dużego koncertu na wrocławskim rynku (29 maja br.) oraz w drugim koncercie przygotowywanym na czerwiec, a z wieloma na pewno spotkamy się ponownie jesienią.
Od nowego sezonu postaramy się zmodyfikować formułę naszych spotkań. Jak bowiem zauważyliśmy, młodym, zdolnym trzeba stwarzać warunki szerszego zaistnienia, pokazania większych możliwości, bardziej sprawdza się wielość gatunków i różnorodność form artystycznych prezentacji…
Reasumując cały sezon, można stwierdzić, że udało nam się zgromadzić i utrzymać w orbicie naszych działań wielu zdolnych oraz interesujących twórców i wykonawców, ale też zjednaliśmy sobie sporą rzeszę fanów mikrofonowych spotkań. I chyba zaprzyjaźniliśmy się trochę. Do zobaczenia więc już jesienią!

















